[22] 867 07 20

Stoją na krześle i piją kranówkę – podsumowanie akcji Woda dla szkół Wyróżniony

Siedmioletni Jaś przesuwa ciężkie krzesło – chce się na nie wspiąć, aby napić się wody ze sfinansowanego przez miasto źródełka. Bez wspinaczek mogą z niego skorzystać jedynie starsze dzieci. Co pije Jaś? Warszawską kranówkę. Szczytny cel kampanii Woda dla szkół zasługuje na pochwałę. Realizacja prawie półtoramilionowej inwestycji już niekoniecznie.

Cel akcji Woda w szkole organizowanej przez miasto stołeczne Warszawa był szczytny – 300 placówek edukacyjnych miało zostać zaopatrzonych w bezbutlowe dystrybutory wody, tzw. źródełka. Zapewnienie młodszym i starszym dzieciom dostępu do czystej wody miał je zachęcić do odstawienia na bok butli ze słodkimi i gazowanymi napojami. Korzyści z picia wody jest wiele – dzieci są zdrowsze, mniej narażone na otyłość i próchnicę, nie dźwigają butli z napojami, a dla rodziców to spora oszczędność.

Miasto swój cel zrealizowało – w szkołach pojawiły się źródełka, a z Warszawa wydała na nie około 1,4 mln zł. Dzieci rzeczywiście zaczęły korzystać z ogólnodostępnych dystrybutorów umieszczonych na szkolnych korytarzach. Niestety, realizacja tego wysokobudżetowego przedsięwzięcia pozostawia wiele do życzenia.

20160920 185659Kranówka może i pyszna, ale…

Na rynku dostępnych jest wiele dystrybutorów wody dla szkół dostosowanych do potrzeb dzieci i młodzieży. Na przykład urządzenia River oczyszczają wodę wodociągową  – dzięki temu uzyskana woda jest czystsza – wolna od ewentualnych szkodliwych zanieczyszczeń, a z drugiej strony zachowuje swój doskonały smak i dobroczynne właściwości. Dystrybutor River występuje w trzech modelach dostosowanych swoją wielkością do dzieci w różnym wieku – od najmniejszych przedszkolaków, aż do maturzystów.

Miasto jednak zdecydowało się wybrać źródełka, które wcale wody nie filtrują – po prostu dostarczają dzieciom wodę z miejskiego wodociągu, taką samą, która płynie z kranu w szkolnych łazienkach. To prawda, że warszawska woda została uznana za czystą i zdatną do picia, biorąc jednak pod uwagę cenę wybranych przez miasto źródełek – ponad 4,5 tys. zł za jedno urządzenie – inwestycję tę można było znacznie lepiej ulokować.

Chcesz pić, Jasiu? Idź po krzesło!

20160920 185640

 Warto przy tym wspomnieć, iż kampania miała zachęcać do zakupu źródełek również przedszkola. Trudno jednak sobie wyobrazić najmniejsze pociechy, które wspinają się na krzesła w celu skorzystania ze źródełka z wodą. Wśród rozbieganych maluszków nawet cały sztab pań przedszkolanek nie zdołałby zapewnić im należytego bezpieczeństwa.To niestety nie jedyny mankament wybranych przez Warszawę szkolnych źródełek. Wiele z nich zostało zamontowanych za wysoko dla najmłodszych. Swobodnie napić się wody mogą w zasadzie jedynie dzieci powyżej 140 cm wzrostu. Maluchy muszą w tym celu stawać na krześle, co nie jest ani wygodne, ani bezpieczne. Nauczyciele dyżurni, którzy zwykle zakazują dzieciom stawania na krzesłach na przerwie, teraz muszą na to przyzwalać – ciężko bowiem odmówić dziecku wody, która właśnie dla niego pojawiła się w szkołach.

Wesoła fontanna nieekologiczna

Dystrybutory zamontowane w warszawskich szkołach niestety nie zostały wyposażone w zawór z tzw. samozamykaczem poboru wody. Jeśli więc dziecko po skorzystaniu ze źródełka będzie pamiętać o zmianie położenia zaworu, tak aby woda nie była dalej pobierana, to świetnie. Jeśli jednak o tym zapomni, o co nietrudno, strumień wody będzie ciekł i ciekł aż do momentu, gdy ktoś to zauważy i zamknie zawór. Ciężko uczyć dzieci o zasadach ekologii, gdy tuż obok na korytarzu beztrosko marnują się litry czystej wody. 

Mierzyli wysoko, wyszło średnio

Cel kampanii był szczytny i miastu z pewnością należy się za niego pochwała. Jednak realizacja pozostawia wiele do życzenia. Niedociągnięcia pojawiły się już na etapie przetargu - specyfikacja warunków zamówienia dopuszczała do niego bowiem wyłącznie jeden konkretny model źródełka jednego producenta. Nieprzemyślany był montaż dystrybutorów. Pojawia się więc pytanie, czy nie lepiej było pozwolić szkołom samodzielnie wybrać urządzenia i zorganizować ich montaż, zapewniając przy tym odpowiednie finansowanie. Miejmy nadzieję, że przy kolejnych tego typu akcjach organizatorzy lepiej przemyślą sposób realizacji inwestycji.

Dane kontaktowe

  • "ARKA" Sp. z o.o.
  • ul. gen. K. Sosnkowskiego 5i
  • 02-495 Warszawa
  • tel: [22] 867 07 20
  • e-mail: biuro@arkafiltry.pl
  • Google+
  • Twitter